Menu
Zakaz niedasizmu, czyli jak to w Polsce produkuje się nowoczesne symulatory. Wywiad z Marcinem Trzaską

Zakaz niedasizmu, czyli jak to w Polsce produkuje się nowoczesne symulatory. Wywiad z Marcinem Trzaską

2018-06-03

Innowacyjność i funkcjonalność pełnozakresowego symulatora kolejowego była przedmiotem rozmowy Raportu Kolejowego z Marcinem Trzaską, Pełnomocnikiem Zarządu ds. rozwoju i projektów strategicznych TK Telekom Sp. z o.o.

Raport Kolejowy: Panie Marcinie, TK Telekom wraz z SIM Factor oferuje pełnozakresowe symulatory kolejowe. Skąd pomysł na zaangażowanie firmy w ten obszar działalności?

Marcin Trzaska: Jak to zwykle bywa w biznesie potrzeba chwili wykreowała produkt. Już jakiś czas temu wraz z kolegami z Sim Factora obserwowaliśmy zmiany w polskim prawie dotyczące szkolenia maszynistów i doszliśmy do wniosku, że nie można tego zagadnienia zostawić samemu sobie. Szczególnie, że wcześniej informatycy z Sim Factora zajmowali się tworzeniem profesjonalnych gier komputerowych, znali również rozwiązania symulacji komputerowych funkcjonujące na polskim rynku kolejowym i powiedzieli, że tak dalej być nie może…  

No i jesteśmy! Z całkowicie nowym i przełomowym w zakresie funkcjonalności i jakości oprogramowania symulatorem pojazdów kolejowych TKSim!

RK: Pierwsza Wasza realizacja to odwzorowanie kabiny maszynisty dla Kolei Dolnośląskich. Kabinę jakiego pojazdu przygotowaliście i jakie są jej parametry?

MT: Zrealizowaliśmy newagowskiego Impulsa II. Projekt obejmował całkowitą wirtualizację pojazdu wraz z kabiną maszynisty oraz szczegółowe odwzorowanie tras na Dolnym Śląsku. Powstał symulator pełnozakresowy. Tak nazywamy najbardziej zaawansowane technologicznie symulatory, które składają się z oryginalnego pulpitu maszynisty, oryginalnego wykończenia wnętrza kabiny wraz z prawdziwym fotelem maszynisty. Konieczne jest zastosowanie w pełni zamkniętej  kabiny immersyjnej oraz platformy ruchowej o 6 stopniach swobody. Kiedy dołożymy do tego wysokowydajne oprogramowanie symulacyjne wraz z realnymi trasami, otrzymamy bezkompromisowy produkt z rodzaju takich, jakich na polskim rynku praktycznie nie ma!

RK: Jakie przewagi daje zastosowanie ruchomej platformy?

MT: Tu nawet nie do końca chodzi tylko o platformę. Raczej o odpowiednie połączenie wszystkich wyżej wymienionych elementów konstrukcyjnych w jedną całość. Daje to gwarancję produktu, który będzie efektywnie i efektownie spełniał swoją rolę, czyli szkolił maszynistów, a tym samym będzie elementem systemu bezpieczeństwa na kolei.

Tylko jazdy pełnozakresowym symulatorem pozwalają na pełną iluzję jazdy prawdziwym EZT lub lokomotywą. Tylko w takim symulatorze można we właściwy sposób przetestować reakcję maszynistów na zdarzenia nadzwyczajne i sytuacje awaryjne.

Proszę mi wierzyć, że cała iluzja pryska kiedy mamy jakąś dziwną, nierealną kabinę z wymyślonym pulpitem. A jeżeli do tego dołożymy otwarte pomieszczenie, w którym stoi pulpit, to nigdy nie zapewnimy maszyniście odpowiedniej koncentracji w czasie szkolenia. Przecież jemu w prawdziwej kabinie nie chodzą ludzie za plecami, nie dzwonią telefony innych uczestników szkolenia, nikt nie chrząka, nie kaszl itd.

Ta sama zasada dotyczy platformy. Nasze doświadczenia z jazd symulatorami ewidentnie pokazują, że jazda z symulacją ruchu jest o wiele bardziej akceptowalna dla organizmu maszynisty. Kiedy obraz ruchu rejestrowany przez oczy zgadza się z odczuciami fizycznymi generowanymi przez platformę, szkolony maszynista wytrzymuje w symulatorze znacznie dłużej niż bez symulacji ruchu. Dzięki temu szkolenia są lepsze i bardziej spełniają swoja funkcję edukacyjną. Są zdecydowanie efektywniejsze.

RK: Proszę przybliżyć czytelnikom jak przebiega proces przygotowania i odwzorowania? Dla laików – jakie są etapy przygotowania takiej kabiny?

MT: Symulator dla Kolei Dolnośląskich był jak na razie najbardziej skomplikowanym i zaawansowanym technologicznie projektem realizowanym dla polskiego sektora kolejowego. Tego typu projekt nie jest możliwy do zrealizowania bez ścisłej i partnerskiej współpracy z producentem taboru.

Z reguły staramy się pozyskać kompletne podzespoły do realizacji montażu fizycznego symulatora. Dotyczy to głównie pulpitu, foteli i wszelkich elementów wystroju oraz wyposażenia. Jeżeli pozyskanie takich elementów jest trudne, kosztowne lub całkowicie niemożliwe, jesteśmy w stanie samodzielnie odbudować takie elementy, korzystając z technik modelarskich. W hali firmy Sim Factor, w której dokonywany jest finalny montaż symulatorów, wisi napis: „Zakaz niedasizmu”. Traktujemy to hasło niezmiernie poważnie!

Inna bajka to odwzorowywanie tras i elementów infrastruktury kolejowej. Tutaj korzystamy ze stworzonego przez naszych informatyków edytora tras, który zawiera ogromny katalog obiektów i urządzeń występujących na polskich kolejach. Wcześniej wszystkie trasy są dokładnie filmowane za pomocą kilku kamer zamontowanych w kabinie maszynisty. Do tego dochodzi również nagrywanie dźwięków, realizowane podczas wielokrotnych jazd pojazdami, które podlegają symulacji.

RK: Czy podczas prac korzystaliście z porad i wsparcia maszynistów?

MT: Zarówno na etapie realizacji, jak i testów współpracujemy z maszynistami. Nie da się tego typu urządzenia zbudować bez ich czynnego udziału. Szczególnie ważne są pierwsze testy gotowego symulatora, kiedy jazdy wykonywane są przez maszynistów prowadzących w rzeczywistości składy, które zostały zasymulowane. To właśnie wtedy odbywa się „dostrajanie” symulatora. Kalibrujemy odpowiednio platformę, zwiększając lub zmniejszając siły związane z przyspieszaniem, hamowaniem lub wychyłami bocznymi. Ustawiamy odpowiednio natężenie dźwięków, które wcześnie zostały nagrane podczas jazd w prawdziwym pojeździe. Wszystko to jest robione w uzgodnieniu z maszynistami, bo u nas nie ma miejsca na jakiekolwiek kompromisy. Nie chodzimy na skróty. Produkt końcowy ma być identyczny z rzeczywistością!

RK: Czy Koleje Dolnośląskie miały jakieś szczególne wymagania?

MT: Tak jak wspomniałem wcześniej, cały projekt dla KD jest szczególny. Generalnie wszystko jest tam „naj”! Najnowocześniejsze oprogramowanie, największa liczba zwirtualizowanych tras, największa ilość przygotowanych scenariuszy, najlżejsza kabina immersyjna, najnowocześniejsza platforma ruchu i najkrótszy termin realizacji!

I warto dodać, że te wszystkie „naj” są produkcji polskiej. Symulatory TKSim to w 100 proc. polska myśl technologiczna. Również oprogramowanie jest od podstaw napisane w Polsce i przez polskich informatyków. Nie korzystamy z żadnych licencji zagranicznych, co zdecydowanie pozwala nam na elastyczność wobec oczekiwań klienta.

RK: Czy TK Telekom ma w planach kolejne realizacje?

MT: Wspólnie z naszym partnerem technologicznym, firmą Sim Factor, czekamy na kolejne przetargi i postępowania zakupowe. Pod względem liczby symulatorów kolejowych rynek w Polsce nie jest może ogromny, ale wartościowo wygląda już o wiele lepiej. Na razie jesteśmy w fazie oczekiwania na przetargi. Liczymy, że wchodzący od 1 stycznia 2019 r. obowiązek szkolenia maszynistów na symulatorze w wymiarze 3 godzin rocznie znacznie przyspieszy decyzje zakupowe.

Obecnie jest kilka „czynnych” postępowań zakupowych i we wszystkich jesteśmy aktywnym uczestnikiem. Mamy ambicje, żeby w przyszłym roku być na drugim miejscu pod względem liczby dostarczonych pełnozakresowych symulatorów kolejowych w Polsce, ale w roku 2020 i następnych interesuje nas już tylko pozycja lidera w tym rankingu…

Rozmawiał RK

 

Wywiad ukazał się w Raporcie Kolejowym 2/2018

INNE Z KATEGORII "wywiady"

Klauzula informacyjna dotycząca posiadanych danych osobowych oraz ich przetwarzaniu.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. informuję, iż:

  1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Polska Izba Producentów Urządzeń i Usług na Rzecz Kolei z siedzibą w Bydgoszczy, ul. Jana Karola Chodkiewicza 17.
  2. Administrator nie wyznaczył Inspektora Danych Osobowych.
  3. Administrator pozyskuje dane wyłącznie bezpośrednio.
  4. Pana/Pani dane osobowe przetwarzane będą tylko i wyłącznie w celu i zakresie niezbędnym do realizacji kontraktów handlowych. Po zakończeniu ich trwania w innych zgodnych z prawem celach np. w celu zabezpieczenia ewentualnych roszczeń oraz reklamacji.
    a) Pana/Pani dane osobowe będą przekazywane firmom zewnętrznym w celu zabezpieczenia i realizacji kontraktów.
    b) Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego/organizacji międzynarodowej.
  5. Posiada Pan/Pani prawo dostępu do treści swoich danych orz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, do przenoszenia danych, do wniesienia sprzeciwu, do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.
  6. Ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do PUODO gdy uzna, że przetwarzanie Pana/Pani danych osobowych narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
  7. Pana/Pani dane osobowe nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany.
  8. Zgoda na przetwarzanie Pana/Pani danych osobowych może zostać przez Pana/Panią wycofana w każdym czasie, poprzez wysłanie maila na adres sekretariat@izbakolei.pl co skutkować będzie usunięciem z bazy Administratora.
  9. Administrator dokłada wszelkich starań, aby zapewnić wszelkie środki fizycznej, technicznej i organizacyjnej ochrony danych osobowych przed ich nieuprawnionym ujawnieniem.

AKCEPTUJĘ
do góry