Menu
Bez zaangażowania pracowników, nie byłoby rozwoju i sukcesów. Wywiad z Tomaszem Zaboklickim, prezesem PESA Bydgoszcz

Bez zaangażowania pracowników, nie byłoby rozwoju i sukcesów. Wywiad z Tomaszem Zaboklickim, prezesem PESA Bydgoszcz

2016-09-29

Z prezesem Tomaszem Zaboklickim rozmawialiśmy o początkach PESA Bydgoszcz SA, najważniejszych momentach w historii firmy, sukcesach na rynkach polskim i zagranicznych, a także planach na przyszłość.

Raport Kolejowy: Na początku chcielibyśmy pogratulować Panu objęcia zaszczytnej funkcji wiceprezydenta w Radzie Pracodawców RP. Z czym wiąże się ta nominacja i czy będzie miała przełożenie na Pana działalność w branży kolejowej?

Tomasz Zaboklicki: Dziękuję bardzo, dla mnie to przede wszystkim ogromne wyróżnienie, które traktuję też jako zobowiązanie.  Pracodawcy RP to jedna z najważniejszych organizacji zrzeszających przedsiębiorców, jej głos jest słyszalny i zapewniam, że będę w niej rzecznikiem spraw branży kolejowej, nie tylko producentów, ale także naszych poddostawców i kontrahentów, a sama PESA ma ich w Polsce ponad 1800…

RK: 17 sierpnia minie piętnaście lat od czasu, kiedy Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Bydgoszczy przekształciły się w Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz SA. W tym samym roku spółka rozpoczęła budowę autobusu szynowego Partner. Jak przez te piętnaście lat zmieniła się PESA i produkowane przez nią pojazdy?

TZ: Te piętnaście lat to technologiczny skok,  pokonaliśmy dystans, na który nasza zagraniczna konkurencja miała całe dziesięciolecia.  Zaczynaliśmy jako firma na skraju upadłości, podjęliśmy wtedy decyzję, że zmieniamy profil działalności z modernizacji na produkcję pojazdów szynowych. Pamiętam jak wtedy wielu ekspertów pukało się w czoło i mówiło nam, że to się nie uda. Dzisiaj PESA to 3,5 tysiąca pracowników w Bydgoszczy, 900 w uratowanym przez nas zakładzie w Mińsku Mazowieckim, największy w tej części Europy Dział Badań i Rozwoju , w którym pracuje ponad 300 inżynierów i konstruktorów. Nasze pociągi i tramwaje jeżdżą w Europejskich stolicach – Warszawie, Moskwie, Berlinie, Sofii i wielu innych miastach i regionach. Udało się, ale kolejne wyzwania przed nami.

RK: Jest Pan związany z firmą (wtedy jeszcze ZNTK w Bydgoszczy) od 1983 roku. Czy jest jakieś szczególne wydarzenie w historii firmy, które było znaczące nie dla jej rozwoju, ale dla Pana osobiście? Czy może Pan o tym opowiedzieć?

TZ: Dobrze pamiętam chwile, gdy żadne banki nie chciały z nami rozmawiać, a my jako zarząd prosiliśmy załogę o rezygnację z części wypłat, by móc dalej kupować materiały na budowę kolejnych wagonów…  Po latach, gdy w Londynie odbierałem prestiżową nagrodę Financial Times, przyznaną PESA za przedsiębiorczość, myślałem i wspominałem właśnie załogę, bo bez niej, bez zaangażowania pracowników, nie byłoby rozwoju i sukcesów. Na zawsze zostanie też w mojej pamięci przekazanie pierwszego spalinowego LINKa dopuszczonego do ruchu w Niemczech. Na uroczystość do Berlina przyjechał wicepremier Mateusz Morawiecki, a gdy na dworzec wjechał wyprodukowany w Bydgoszczy pociąg  Made in Poland wszyscy mieliśmy świadomość wyjątkowości tej chwili. Podobnie czułem się zresztą patrząc na transmisję ze Światowych Dni Młodzieży, gdy papież Franciszek jechał naszym tramwajem Krakowiak na spotkanie z młodymi.

RK: Jak Pan ocenia pozycję firmy na krajowym rynku kolejowym? Z kim w kraju obecnie współpracujecie?

TZ: PESA Bydgoszcz to dzisiaj lider producentów taboru w Polsce, który z sukcesami zaczyna konkurować na zagranicznych rynkach.  Jak wspomniałem to ponad 3,5 tysiąca pracowników i około 80 tysięcy miejsc pracy w polskich firmach, z którymi współpracujemy. Naszym największym skarbem są własne projekty, rozwiązania techniczne i doświadczenie. O sukcesach można opowiadać długo, ale mamy też świadomość wyzwań, ciągle się uczymy, korygujemy błędy, wprowadzamy zmiany. Udało nam się utrzymać firmę tylko dzięki polskiemu kapitałowi i chcemy ją dalej rozwijać.

RK: PESA odnosi znaczące sukcesy także na rynkach zagranicznych. Niedawno w Wilnie odbyła się uroczysta prezentacja Waszego pojazdu spalinowego 730ML, który będzie kursował na trasie do Kłajpedy, a DMU Link otrzymało homologację na Niemcy. Czy może nam Pan opowiedzieć więcej o tych i innych zagranicznych projektach, realizowanych przez PESA Bydgoszcz?

TZ: Jak wspominałem nasze pojazdy jeżdżą w kilkunastu krajach, przed nami dostawy dla niemieckich kolei DB, umacniamy się na rynku włoskim, ciągle zabiegamy o rynki wschodnie. Za chwilę kolejne dostawy tramwajów dla Sofii, mamy nadzieję, na wznowienie dostaw do Moskwy i do Kijowa. Nasi marketingowcy zabiegają o zamówienia w wielu krajach Europy, ale pozwoli pani, że poczekamy na efekty ich pracy i wtedy o tym porozmawiamy.

RK: Oczywiście. Wasze pojazdy jeżdżą między innymi po litewskich, niemieckich czy włoskich torach. Czym różnią się zamówienia na rynki zagraniczne od tych krajowych? Współpracę z jakimi zagranicznymi przewoźnikami chcielibyście nawiązać w przyszłości?

TZ: Kluczowe nasze rynki to na pewno Niemcy, Włochy, Węgry, Bułgaria, Rumunia, Ukraina i Rosja. Obecność na nich chcemy umacniać, celem jest również Skandynawia, a także być może Iran i inne kraje tej części świata.

RK: W ostatnich latach PESA była wielokrotnie nagradzana, wystarczy chociażby wspomnieć iF DESIGN AWARD, prestiżowe wyróżnienie w dziedzinie wzornictwa przemysłowego, przyznane pojazdowi PesaDART. W jaki sposób te nagrody i wyróżnienia wpływają na codzienną pracę w firmie? Czy motywują zespół do tworzenia jeszcze lepszych rozwiązań?

TZ: Nagrody cieszą, potwierdzają słuszność decyzji o własnej produkcji, projektach, badaniach. Są przede wszystkim wyróżnieniem dla załogi, dla wszystkich pracowników, podziękowaniem dla nich i powodem do dumy. Drużyna PESA ciągle potrzebuje motywacji i nagrody w tym bardzo pomagają .

RK: Jakie plany ma PESA na kolejne lata?

TZ: No cóż, najpierw musimy uporać się z problemami z zeszłego roku. Są one przede wszystkim efektem zbyt późnego wydawania unijnych środków na zakupy taboru. Zdecydowaliśmy się realizować takie, obarczone dużym ryzykiem projekty także po to, by jak w Krakowie pomóc samorządom w zdobyciu i wykorzystaniu dotacji. Udało się, pojazdy dostarczone, unijne środki uratowane, wszyscy odtrąbili sukces, a  my zostaliśmy z karami. Jestem przekonany, że w drodze negocjacji rozwiążemy ten problem. To przeszłość, a my patrzymy oczywiście w przyszłość. Przed nami zmiany organizacyjne, praca nad jeszcze lepszą jakością i poprawa obsługi klienta, inwestycje w budowę nowego Centrum Badań i Rozwoju, budowa prototypów kilku pojazdów i kolejna ofensywa marketingowa. Wszystko po to, by dobrze wykorzystać szansę, jaką dają rządowe programy Luxtorpeda 2.0 i Innotabor, bo wiele naszych nowych projektów będzie możliwe dzięki grantom i wsparciu państwa.  Cieszy nas, że rząd dostrzega potencjał PESA i współpracujących z nami polskich firm, od lat powtarzamy, że branża producentów taboru może być jednym z najważniejszych eksportowych gałęzi przemysłu i jestem przekonany, że sukces jest możliwy.

Rozmawiała LS

Wywiad ukazał się w Raporcie Kolejowym 4/2016

TAGI

Pesawywiad

INNE Z KATEGORII "wywiady"

Klauzula informacyjna dotycząca posiadanych danych osobowych oraz ich przetwarzaniu.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. informuję, iż:

  1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Polska Izba Producentów Urządzeń i Usług na Rzecz Kolei z siedzibą w Bydgoszczy, ul. Jana Karola Chodkiewicza 17.
  2. Administrator nie wyznaczył Inspektora Danych Osobowych.
  3. Administrator pozyskuje dane wyłącznie bezpośrednio.
  4. Pana/Pani dane osobowe przetwarzane będą tylko i wyłącznie w celu i zakresie niezbędnym do realizacji kontraktów handlowych. Po zakończeniu ich trwania w innych zgodnych z prawem celach np. w celu zabezpieczenia ewentualnych roszczeń oraz reklamacji.
    a) Pana/Pani dane osobowe będą przekazywane firmom zewnętrznym w celu zabezpieczenia i realizacji kontraktów.
    b) Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego/organizacji międzynarodowej.
  5. Posiada Pan/Pani prawo dostępu do treści swoich danych orz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, do przenoszenia danych, do wniesienia sprzeciwu, do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.
  6. Ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do PUODO gdy uzna, że przetwarzanie Pana/Pani danych osobowych narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
  7. Pana/Pani dane osobowe nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany.
  8. Zgoda na przetwarzanie Pana/Pani danych osobowych może zostać przez Pana/Panią wycofana w każdym czasie, poprzez wysłanie maila na adres sekretariat@izbakolei.pl co skutkować będzie usunięciem z bazy Administratora.
  9. Administrator dokłada wszelkich starań, aby zapewnić wszelkie środki fizycznej, technicznej i organizacyjnej ochrony danych osobowych przed ich nieuprawnionym ujawnieniem.

AKCEPTUJĘ
do góry